Tom Holland wypowiedział się o relacji Spider-Mana i Punishera, jaką zobaczymy w filmie SPIDER-MAN: BRAND NEW DAY. Oczywiście nie zabrakło pochwał dla Jona Bernthala.
Zaczęło się od relacji między dwojgiem ludzi, którzy tak naprawdę się nie znoszą, a kiedy zaczęliśmy improwizować, przerodziło się to w rywalizację między starszym a młodszym bratem – i to chyba moja ulubiona dynamika, jaką kiedykolwiek widziałem w przypadku Spider-Mana.
Tom Holland mówi, że nie może się doczekać, aż ludzie zobaczą Jona Bernthala w roli Punishera w filmie SPIDER-MAN: BRAND NEW DAY:
Pochodzi z zupełnie innego świata; porusza się w środowisku przeznaczonym dla dorosłych. Po prostu go zabraliśmy i wrzuciliśmy do naszego świata. A w tym filmie naprawdę daje czadu.
Minęły cztery lata od wydarzeń z filmu „Bez drogi do domu”, a Peter jest teraz dorosłym człowiekiem, żyjącym zupełnie samotnie, dobrowolnie wymazując się z życia i wspomnień bliskich. Walcząc z przestępczością w Nowym Jorku, który nie zna już jego imienia, poświęcił się całkowicie ochronie swojego miasta – Spider-Man na pełen etat – ale w miarę jak rosną wymagania, presja wywołuje zaskakującą przemianę fizyczną, która zagraża jego istnieniu, a jednocześnie dziwny, nowy schemat przestępstw rodzi jedno z najpotężniejszych zagrożeń, z jakimi kiedykolwiek się zmierzył.
