Istnieje TEORIA, że stary Steve Rogers w końcowej scenie AVENGERS: ENDGAME to… LOKI! Nigdy nie miało sensu, żeby w tej samej linii czasowej było dwóch Steve’ów, więc co jeśli Loki zabiera Steve’a i Peggy do uniwersum F4, a Steve prosi go, żeby przekazał Samowi tarczę Kapitana Amerki? Ma to SPORO sensu, prawda..?

Nie sądziłem, że kiedykolwiek wezmę to pod uwagę ale scena końcowa AVENGERS: ENDGAME ENCORE, która wprowadza nas w AVENGERS: DOOMSDAY daje jej od groma sensu. Naprawdę sens ma to, że Old Man Steve, siedzący na ławce i przekazujący tarczę Samowi, to tak naprawdę Loki, który udał się tam zaraz po przeniesieniu Rogersa na ziemię Fantastycznej 4.
Inaczej NIE ma sensownego wyjaśnienia na to, jak miałby on się tam pojawić. Znaczy jest, Old Man Steve może być osobą, która przeżyła wszystko, co działo się w DOOMSDAY i SECRET WARS ale to dalej nie ma sensu. Teoria, że to Loki zamieniony w Steve’a jest obecnie najsensowniejszą teorią. Wszystko tutaj pasuje, a dla boga opowieści to tylko mała przysługa, o którą poprosił go były Cap.
W filmie AVENGERS: DOOMSDAY studia Marvel Studios zderzają się wszechświaty, a saga „Multiverse” wkracza w swój ostatni rozdział. Ukochani bohaterowie z trzech odrębnych wszechświatów znajdą się na śmiertelnym kursie zderzeniowym i ostatecznie zmierzą się z egzystencjalnym zagrożeniem, jakiego jeszcze nigdy nie doświadczyli. Ten epicki film położy podwaliny pod przyszłość Marvel Cinematic Universe.
Premiera AVENGERS: DOOMSDAY już 18 grudnia.
